Przedłużanie włosów – Manufaktura włosa – METODA, JAKOŚĆ, PIELĘGNACJA, CENA

Każda kobieta lubi o siebie dbać. Każda z Nas widzi w sobie coś, co chciałaby poprawić. Nie dla kogoś, nie dlatego że ktoś Nam każe, nie dlatego że „taka moda” tylko dlatego, że SAME tego chcemy. Żeby czuć się dobrze we własnym ciele. Nikogo tym nie krzywdzimy, prawda? Więc co w tym złego?

Od roku moim „kompleksem” były moje włosy. Po zafundowaniu im własnoręcznie transformacji z blondu w czerń (oczywiście przez czerwone, rude, brązowe i dopiero na koniec czarne) i z powrotem w blond, ich stan był delikatnie mówiąc KRYTYCZNY. Musiałam je dużo skrócić, choć i tak każdy podziwiał że przeżyły ten armagedon. Inwestowałam w maski, sauny, odżywki, olejki i chyba wszystko co tylko możliwe, regularnie oczywiście podcinając końcówki i mimo tego, że ich stan i tak bardzo się polepszył, ich długość dalej pozostawiała sobie wiele do życzenia 😉

Moje pierwsze starty w Bikini Fitness się zbliżają a marzyły mi się tak długie i gęste włosy jak większości dziewczyn na scenie 😉

Zaczęłam interesować się ich przedłużaniem i zegęszczeniem. Jako osoba szybko popadająca w skrajności w mgnieniu oka stało się to taką moją małą obsesją, Adrian nie mógł już słuchać gdy zaczynałam temat włosów (wybacz kochanie:*), a ja dalej szukałam miejsca i sposobu na ich wykonanie.

Początkowo stwierdziłam że postawie na zwykłe pasma, które będę sobie sama doczepiała. Finalnie nie chciałam ich na co dzień, bo szkoda by mi było czasu na codzienną zabawę z nimi, ale na zawodach fajnie to będzie wyglądać. Ceny wahały się w granicach 400 zł.

Zaczęłam buszować po Instagramie w poszukiwaniu specjalistek i w celu zorientowania się cenowo itd 🙂 Znalazłam salon z Katowic Manufaktura Włosa, oczarowana efektem przedłużania włosów skomentowałam im zdjęcie i nawiązałyśmy dialog prywatnie i od razu umówiłyśmy się na wizytę.

Była to bardzo spontaniczna decyzja, która spadła mi z nieba 😛

Myślałam, że problemem będzie fakt, że dziewczyny są z Katowic, ja z Wrocławia, nigdy nie widziały moich włosów na żywo, z odcieniem też mogło być różnie, w końcu wiadomo jak to jest ze zdjęciami 🙂

Poprosiły mnie o wysłanie zdjęć włosów w świetle dziennym i kazały o nic innego się nie martwić. Jako ufna osoba oczywiście przystałam na warunki i zaczęłam wielkie odliczanie do mojego upragnionego dnia 😛

Włosy jechałam robić 9 grudnia, pojechał ze mną mój ukochany jako moja wieczna podpora i największe wsparcie a na miejscu.. czekały na Nas dwie cudowne kobiety które okazały się być Matką I Córką (chodź osobiście myślałam, że to siostry :P), zgarnęły nas z dworca i pojechaliśmy do salonu. Nie będę nikogo oszukiwać – wzbudzały zaufanie, atmosfera panująca w salonie była cudowna, mega miło spędziłam tam czas i sama nie wiem kiedy godziny zleciały 😛

Wybrałyśmy metodę Japońską

Postaram sie wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Polega ona na wpleceniu we włosy klientki (czyli w tym przypadku moich :D) pasemka włosów sztucznych. Sztucznych jest też tutaj pojęciem względnym, ponieważ włosy która Ja mam doczepiane – są naturalne, ścięte z jednej głowy, cięte od dzieci. Wykonana została na nich koloryzacja tak, aby pasowały odcieniem do moich naturalnych włosów. 😉 Dziewczyny skupują takie włosy, nikt nikogo do niczego nie zmusza 😛

img_4262 img_4261

Plusami jest fakt, że włosy są na prawdę lekkie. Nie odczuwam żadnego dyskomfortu, ciężaru na głowie. Jest to dobra metoda dla każdej grubości włosów, nie mogą mieć one jednak tendencji do wypadania. Dobra dla każdego z wrażliwą skórą głowy, podatności na alergie i wszystkimi problemami skórnymi.

Zabieg jest nie inwazyjny– oznacza to, że nie ingerujemy w strukturę włosa, nie stosujemy ani kleju, ani zgrzewarki, ani żadnych metalowych łączników. Nie stosuje się przy niej żadnych środków chemicznych. Sam warkoczyk zakończony jest zwykłą cienką gumką 🙂

img_4260

Jak o nie dbać

Jest to kolejny punkt o który się bałam, że zajmie mi to mega dużo czasu, będę musiała na wszystko uważać.. A prawdą jest, że wcale nie wymaga to aż tyle zachodu 😛

Od dziewczyn w salonie dostałam specjalną szczotkę do włosów przedłużanych z włosem dzika i różnorodną długością włosa oraz olejek do użytku ok 3 razy dziennie (wmasować w końcówki). Olejek pachnie obłędnie, a szczotka faktycznie nic nie haczy a włosy rozczesują się bezproblemowo.

img_4350

Czym je pielęgnować

Najlepiej szamponami i odżywkami mocno nawilżającymi. Odżywkę nakładać tylko na włosy doczepione 🙂

Jak zachowują się po myciu

Szczerze powiem że lepiej niż moje naturalne gdy były same 😛 Nie ma problemu by rozczesać je nawet gdy są mokre bez dodatkowych odżywek bez spłukiwania (które kiedyś używałam notorycznie). Włosy łatwo się układa a warkoczyki są praktycznie nie widoczne 🙂

Podsumowując

Plus 1000 do pewności siebie. Nie mogę przestać się nimi bawić. Są pięknie wykonane, wyglądają bardzo naturalnie, dodają kobiecości i przede wszystkim Adrian jest również nimi zachwycony. Włosy nie wypadają, na szczotce zostają pojedyncze sztuki.

Jedynym minusem takiej opcji jest fakt, że jest ona dość czasochłonna w porównaniu z innymi (wykonanie moich perełek zajęło ok. 3,5h z przerwami) oraz to, że średnio co dwa miesiące trzeba jechać poprawić włosy 🙂 Dla mnie jednak nie jest to kompletnie problemem, bo efekt wart jest dużo większych poświeceń 🙂 Moje włosy są teraz mocno przedłużone i zagęszczone. Sięgają do pasa 🙂

Cena takiego zabiegu to koszt w granicach 1200-2000zł.

Gdyby ktoś był zainteresowany, niech napisze do mnie na fanpage (LINK) lub bezpośrednio do dziewczyn (LINK)

Z hasłem

WORLD OF BLOND

20% rabatu ! 😀

Ja z dziewczynami widzę się w lutym, a póki co zachwycam się tym, co znajduje się na mojej głowie :3

img_4263 f1590115-2ea9-4921-adaf-802edf95ca6b img_4264

Więcej zdjęć będziecie mogli znaleźć na moim Instagramie, postaram się pokazać Wam, że takie włosy na prawdę można różnorodnie czesać, nie przeszkadzają ani na co dzień ani nawet na siłowni 😉 A dwa warkoczyki z taką długością wyglądają przesłodko!

FACEBOOK MANUFAKTURA WŁOSA

INSTAGRAM MANUFAKTURA WŁOSA

Trackback from your site.