Nie jem słodyczy do końca sierpnia- CHALLENGE

Kilka dni temu ruszyło moje wyzwanie na facebook’u (LINK) na niejedzenie słodyczy do końca sierpnia. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to naprawdę spore wyzwanie- przyznam szczerze, że odkąd przeprowadziłam się do Torunia trochę „spuściłam z tonu” i dużo częściej pozwalałam sobie na loda, gofra czy coś słodkiego. Aż w końcu powiedziałam sobie, DOSYĆ! 😀 Ile można! Wakacje wakacjami, ale kto z nas chce sie później zmagać z małymi grzeszkami lata do końca roku? Ja nie chcę 🙂 Dlatego w imię wsparcia i wzajemnej motywacji, zdrowia oraz lepszej sylwetki dzielnie porzuciłam moją słodką miłość.

Pytacie się mnie, jak radzę sobie bez słodyczy i czym je można zastąpić.

Moje sposoby:

Przede wszystkim, choć może wydać się to dosyć głupie, jak chce mi się czegoś słodkiego zaczynam coś pić. Woda, herbata z pokrzywy, cokolwiek. Pije tyle, żeby na chwilę zapełnić żołądek. Wierzcie albo nie, ale to pomaga.

Druga sprawa – to już niesie mega zbawienie – to BCAA Train+ Sustain. Mój ulubiony smak to Cola i Apple Pear. Jest to na tyle słodkie (gdy nie dodajemy zbyt dużej ilości wody) i zdrowe dla naszego organizmu, że po wypiciu nawet małej dawki BCAA ochota na słodycze od razu przechodzi.

Gorzka herbata. Cierpki smak lekceważyć ma uczucie głodu/chęci na słodkie. Jednak przede wszystkim ma działanie odwadniające, więc przy tym- pijcie dużo wody. Nie jestem mega fanką tego sposobu, choć polecany jest przez wiele dietetyczek. Piszę, bo nóż się komuś przyda 🙂

Ulubiony sposób- batony proteinowe.

Ale halo halo! Jeszcze się nie cieszmy. Nie mówię tutaj o batonach z biedry itp., których skład od innych batonów różni się tylko tym, że ma więcej białka. Natomiast posiada masa cukrów i tłuszczy- a fe!

Nutramino ma świetną serię batonów LEAN. Zawierają dużo błonnika, białka i są zdecydowanie najbardziej „fit” ze wszystkich, ze względu na mikroskopijne ilości cukrów.

20160727_115500 nutramino

Moim zdaniem jest tak naprawdę najlepszą alternatywą dla słodkich przekąsek, do których tak często sięgałyśmy.

Nie będę Wam polecać jedzenia owoców, bo – w zbyt dużej ilości- działają w ten sam sposób jak słodycze.

Dlaczego?

Bo mają w sobie bardzo dużo cukrów. Nie znaczy to –wbrew temu co sama kiedyś przez dłuższy czas myślałam- że w ogóle nie wolno ich jeść. Jednak dużo osób popełnia ten sam błąd. Przez to, że wszędzie rozpowszechniana jest informacja o tym, że owoce są zdrowe, ludzie jedzą je na potęgę. Nie myśląc o tym, że wychodzą na tym praktycznie tak samo, jakby zjedli jakiegoś słodkiego batona albo czekoladę. Więc w takim przypadku, postanowienie nie jedzenia słodyczy byłoby troszkę bez sensu, nie uważacie?

Należy jednak pamiętać o tym, że im więcej cukrów jemy, tym większa mamy na nie ochotę. Najłatwiejszą drogą jest ograniczyć je do minimalnej ilości. Mi osobiście łatwiej było przez 6 tygodni nie jeść nic słodkiego, nie słodzić kawy, nie jeść owoców, nie pić napojów gazowanych- niż pozwolić sobie raz w tygodniu na czekoladę- po jej zjedzeniu następnego dnia miałam „kaca cukrowego” 😛 A chęć na nią wzrastała ze wzmocnioną siła.

Nie twierdzę jednak, że był to dobry sposób. Dzisiaj już bardziej zwracam uwagę na swoje zdrowie i zdrowsze podejście do diety. Uważam, że w odpowiednich dawkach, wszystko jest OK. Pamiętajcie tylko, żeby znać w tym umiar i przede wszystkim nie dać się zwariować. Dieta jest dla nas, nie my dla diety 🙂

Po więcej motywacji zapraszam na moją grupę na facebook’u: (LINK)

Trackback from your site.