Cheat meal – co nim jest dla mnie? Warszawa, która była kiedy mnie nie było

Cheat to moja zmora- musicie mi uwierzyć, że jeśli nie cheatujecie, to lepiej tego nie róbcie! Strasznie ciężko jest później przestać jeść! 😛

13495123_1187712794612306_7652315818599199395_n
(Znalezione dzisiaj w internetach- takie prawdziwe!;) )

U mnie cheat wiąże się przeważnie wyjazdami. Ww. był w Warszawie, kiedy to pojechaliśmy na drugą część szkolenia u Jakuba Mauricza. Myślę, że najlepiej będzie się teraz nad tym nie rozwodzić, a zrobić jedno duże podsumowanie po przejściu całych czterech poziomów ( przede mną więc jeszcze dwa! 🙂 ).

Team wyjazdowy jest stały, czy pakiet Ja + Adrian, Łysy oraz Rodzice Optimum. 😀

Snapchat-294858482149967638 Snapchat-3522838396359534092IMG_20160625_092656Snapchat-3965048807184779338

Mimo chęci naprawdę ciężko jest ogarniać posiłki, kiedy czeka Cie kilku godzinna podróż do Wwy, jesteś jeszcze podczas sesji na studiach, masz milion spraw na głowie i nie masz możliwości dostania się do kuchni.

WSZYSTKO JEST DLA LUDZI.

Dlatego nie świruje i w takie dni pozwalam sobie na obiad w restauracji, za czym niestety idą też lody w maku i oczywiście hektolitry Coca Coli Zero. Nie jest zdrowa i nie musi – jest pyszna! #TeamAspartam <3

Jedząc na mieście staramy się raczej wybierać inne posiłki od tych, które mamy na co dzień. Dlatego kurczak mimo wielkiej miłości do niego, czasem idzie w odstawkę.

Postawiliśmy na knajpę na rynku w Warszawie, którą polecił nam Łysy. Bazyliszek – 6/10. Wybrałam steka, po raz setny próbując się do niego przekonać, ale nie do końca są to moje kubki smakowe. Chłopakom smakowało, więc tragedii nie było 😀 Przed stekiem wjechała przystawka ze skrzydełkami z kurczaka z sosem. Dla mnie 100/10, kocham sosy (to ciężka i gruba, tucząca miłość 🙁 ) więc tu jak najbardziej na plus 🙂 Ktoś by mógł powiedzieć, że przecież stek jest zdrowy i nie powinno się go liczyć jako „oszukany posiłek”. Ja liczę, ponieważ nie jest to posiłek, który mam wpisany w dietę i którego makro mam wyliczone. Cheatem jest każde odstępstwo od naszego codziennego planu żywieniowego. Dla mnie 😉 A każdy ma sumienie własne – moje mi tak podpowiada 😛

20160625_21572720160625_215713
Snapchat-767335782510036221220160625_223746

Warszawa? Jak oceniam?

Myślę, że zdecydowanie 8/10, podoba mi się tępo życia jakie narzuca to miasto, będąc tam czujesz, że możesz zrobić wszystko co jest na maksa motywujące. Centrum Warszawy jest piękne i ile razy tam nie jestem, zawsze się zachwycam. Pałac Kultury ma w sobie coś niesamowitego. Minusy? Korki, wszędzie jest stosunkowo daleko. Jednak może kiedyś, spróbujemy napisać tam kolejny rozdział w Naszym życiu. Kto wie, gdzie będziemy mieszkać za kilka lat? 😀

Trackback from your site.